Autor Wiadomość
black_death
PostWysłany: Czw 17:46, 05 Lut 2009   Temat postu:

fabula filmu super... lecz aktorstwo liiipa
Naarien
PostWysłany: Pią 8:17, 13 Cze 2008   Temat postu:

Co do aktorów może masz racje...jednak mnie bardzo to niepokoi...bo gdyby tak nie patrzeć sukses "Władcy" zawdzięczamy min. wybitnej grze aktorskiej. Ci aktorzy, którzy wcieli się w postaci z książki oddali ich charakter i zachowanie wyśmienicie. Licze jednak na to, że tytułową rolę dostanie ktoś kto naprawdę jest w tym dobry. Na szczęście Peter będzie nad tym wszytskim czuwać, a on ma nosa jeżeli chodzi o wybór obsady, jednak ostanie słowo należy do rezysera.

No coż...dopóki nie zobacze oficjalnego trailera to nie będę się martwić. Choć nieukrywam, że jeżeli film zostanie nakręcony zgodnie z wizją Petera to może osiągnąc o wiele wiekszy sukces niz "Władca"...w głębio serca mam taką nadzieje....
Szalonooki
PostWysłany: Czw 15:36, 12 Cze 2008   Temat postu:

Liczę na sukces. To nie Peter, ale jednak nadal film może być wybitny (znaczy, to nie ambitne kino, chodzi mi o jego klasę). Praca z poprzednimi częściami i z aktorami już grającymi w trylogii, może zdziałać cuda.

O aktorów nie ma się co martwić. O ile pogłoski się sprawdzą, będzie git. Gandalf jak zostanie, to już będzie połowa sukcesu.

Chris robił to samo z poprzednimi 3 częściami. Chce sobie odciąć jeszcze trochę kuponów od dzieła członka rodziny. Mam szczerą nadzieję, że nic mu z tego nie wyjdzie. A nóż może jeszcze ktoś z fanatycznych fanów ukarze niepokornego? On jak taka Lobelia trochę Very Happy
Naarien
PostWysłany: Pon 22:26, 09 Cze 2008   Temat postu: Hobbit, czyli totalna klęska czy sukces?

Jak każdemu wiadomo powstaje ekranizacja jednej z najpiękniejszych książek fantasy "Hobbit czyli tam i z powrotem". Realizacją tego obrazu miał zając się Peter Jackson, ale iż wytwórnia uznała że Peter żąda zbyt wysokiego budżetu odmówiła mu.

Wtedy moje marzenia i nadzieje związane z tym przedsięwzięciem runęły. Ale pojawiło się światełko w tunelu. Bowiem dowiedziałam sie że Hobbit jednak powstanie, ale w reżyserii nie Jacksona lecz Guillermo del Toro. Osobiście nie pałam zbyt wielką sympatią do tego reżysera. Na szczęście Peter stanie nad całą realizacją jako producent, więc istnieje jeszcze szansa, ze ponownie wkroczymy do świata Śródziemia.

Kolejnym punktem zwrotnym była dla mnie problem: "kto zagra główne postaci?". Ponoć oficjalnie został potwierdzony udział sir Iana McKellena, odtwórcy Gandalfa we "Władcy..." Oczywiście ja jestem jak najbardziej za, ponieważ nikt nie mógł lepiej oddać postaci czarodzieja niż ten aktor. Jednak ciągle pojawia sie pytanie, kto wcieli się w Bilba, tytułowego hobbita...Pojawia się wiele nazwisk, a wśród nich popularne stało sie: James McAvoy. Jeżeli chodzi o reszte postaci, to cisza. Nikt nic nie wie, nikt nic nie słyszy.... No cóż..czas pokaże...

W dodatku, rzekomo Christopher Tolkien zrobi wszystko co w swej mocy by nie dopuścić do powstania filmu. Cały świat zatrzymał się i czeka co dalej….
Z każdym dniem jestem coraz bardziej przerażona wizją filmowego "Hobbita". Mam tylko nadzieję, że całe to zamieszanie wokół realizacji filmu nie wpłynie negatywnie na sam film. Ciekawa tylko jestem czy 'Hobbit" osiągnie sukces czy okaże się porażką.

A Wy co o tym wszystkim sądzicie?

Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group